W II kolejce klasy okręgowej Ostoja Kołaczyce przegrała w niedzielę (22 sierpnia) na swoim stadionie z Wiki Sanok 1-2. To druga porażka kołaczyckiej drużyny i druga w pojedynku z beniaminkiem.
Mecz, który rozpoczął się z 15-minutowym opóźnieniem ze względu na awarię autokaru drużyny sanockiej w Potoku koło Krosna, był zacięty, wyrównany, dużo było w nim walki o piłkę, determinacji obu drużyn. Goście objęli prowadzenie w 34. minucie po strzale Dominika Pielecha. Po przerwie team Jerzego Domaradzkiego kreował grę, miał przez kilka minut optyczną przewagę, z której jednak nic nie wynikało.

Piłka nożna. V liga. Nieskuteczna Ostoja Kołaczyce przegrała z kolejnym beniaminkiem

Akcje ofensywne Ostoi w II połowie były groźniejsze i kilka razy kotłowało się w polu karnym Wiki. Na nerwową grę gości w defensywie miały wpływ niezbyt pewne interwencje Grzegorza Woźnego. Bramkarzowi sanockiej drużyny kilka razy wypadała z rąk piłka. Ostoja dobrą grę zwieńczyła bramką wyrównującą. Po zagraniu z rogu Mateusza Juszkiewicza, w zamieszaniu w polu karnym, dwukrotnym wybijaniu piłki przez zawodników Wiki, Szymon Grzesiak zachował najwięcej zimnej krwi i wpakował futbolówkę do siatki.

Goście ponownie wyszli na prowadzenie po pięknym strzale z narożnika pola karnego Volodymyra Kozlova, który wcześniej grał w Victorii Pakoszówka. Utrata gola nie załamała Ostoi, która miała kilka okazji do zdobycia bramek. Szwankowała jednak skuteczność. W 76. minucie znakomitą okazję zaprzepaścił Sławomir Sienicki, który nie trafił w bramkę (piłka przeleciała nad poprzeczką). Natomiast w 83. minucie Wiki miało sporo szczęścia. Po strzale Mateusza Krajewskiego, piłkę zmierzającą do bramki zdążył wybić Dominik Pielech.

Pomeczowe opinie trenerów


Sylwester Kowalczyk (Wiki Sanok): - Mecz w pierwszej połowie pod naszą kontrolą. Dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce, zdobyliśmy bramkę po ładnej, składnej akcji. Przejęliśmy piłkę w środkowej strefie boiska, zagraliśmy z pierwszej piłki i Dominik Pielech wyszedł sam przed bramkarza. To na pewno dodało nam trochę skrzydeł i pewności siebie. W przerwie mówiłem w szatni, że gospodarze przegrywają i na pewno zaatakują. I tak się stało. Zdobyli gola ze stałego fragmentu gry, co jest ich mocną stroną. W zamieszaniu piłka dwa razy się odbiła. Być może bramkarz zbyt krótko wybił piłkę. Cieszę się, że drużyna dobrze zareagowała po stracie gola. Zdobyliśmy drugą bramkę. W Kołaczycach trudno się gra. Jestem zadowolony z postawy drużyny. W pierwszym składzie wyszło na boisko pięciu młodzieżowców, a trzech miałem jeszcze w rezerwie. To młoda drużyna, która się dopiero zgrywa. Cieszę się, bo mamy sześć punktów. Teraz czeka nas trudny mecz z Naftą Jedlicze. Myślę, że na swoim boisku będziemy mocni.

Piłka nożna. V liga. Nieskuteczna Ostoja Kołaczyce przegrała z kolejnym beniaminkiem
Sylwester Kowalczyk

Robert Podkulski (Ostoja Kołaczyce): - Wiedzieliśmy, że Wiki bardzo dobrze gra, a dyrygentem drużyny jest Rafał Domaradzki i chcieliśmy go zneutralizować. W pierwszej połowie popełniliśmy jeden błąd, który goście wykorzystali. Druga połowa była niezła w naszym wykonaniu. Mieliśmy kilka stuprocentowych sytuacji, jednak udało się wykorzystać tylko jedną. Goście wybijali z pustej bramki, a strzały niecelne Sławka Sienickiego, Jarka Malikowskiego czy Sebastiana Kobaka powinny się zakończyć bramką. Szkoda punktów. Zagraliśmy drugą połowę poprawnie. Musimy być bardziej kreatywni i skuteczni, żeby zdobywać punkty. Goście mieli trzy sytuacje, z których strzelili dwie bramki. Wydaje mi się, że robimy postęp, a gdy wrócą wszyscy z zagranicy to będzie lepiej.

Piłka nożna. V liga. Nieskuteczna Ostoja Kołaczyce przegrała z kolejnym beniaminkiem
Robert Podkulski


Mecz II kolejki (22 sierpnia):
Ostoja Kołaczyce - Wiki Sanok 1-2 (0-1)
0-1 Dominik Pielech (34), 1-1 Szymon Grzesiak (57), 1-2 Volodymyr Kozlov (68)

Ostoja: Tomasz Filipek - Wojciech Kaleta, Jarosław Malikowski, Patryk Wiejowski, Szymon Grzesiak - Piotr Kosiba (71 Sebastian Kobak), Mateusz Krajewski, Damian Przewoźnik, Maciej Setlik (82 Wiktor Hendzel) - Sławomir Sienicki - Mateusz Juszkiewicz (69 Rafał Kurcz); na ławce rezerwowych: Przemysław Drzymalski, Michał Kaleta, Sławomir Wojdyła; trener Robert Podkulski.
Wiki: Grzegorz Woźny - Paweł Knap, Dawid Sabat, Dominik Burczyk (65 Filip Gnap), Kacper Sokołowski (58 Kacper Jaremczuk) - Radosław Muszka (55 Radosław Stanisz), Brajan Milczanowski (73 Sylwester Biega), Rafał Domaradzki, Kacper (87 Grzegorz Hostyński) - Dominik Pielech, Volodymyr Kozlov (89 Michał Wanielista); na ławce rezerwowych: Patryk Szlachcic; trener Sylwester Kowalczyk.
Sędziowali: Paweł Pitak oraz Mariusz Szczepanik i Krzysztof Zygmunt. Żółte kartki: Mateusz Krajewski, Jarosław Malikowski, Wiktor Hendzel, Piotr Kosiba (na ławce rezerwowych), Szymon Grzesiak, Patryk Wiejowski - Dawid Sabat, Dominik Pielech. Widzów około 200.

W innych meczach II kolejki:
Nafta Jedlicze - Cisy Jabłonica Polska 3-1 (1-0): 1-0 Konrad Słowik (37), 1-1 Kamil Pelczar (47), 2-1 Konrad Słowik (60), 3-1 Konrad Rymarczyk (90+1).
Start Rymanów - Przełęcz Dukla 2-1 (2-0): 1-0 Filip Brożyna (28), 2-0 Bartłomiej Dereniowski (40), 2-1 Konrad Wajs (90+2).
Zamczysko Odrzykoń - Cosmos Nowotaniec 1-0 (1-0): 1-0 Mirosław Ziobro (24).
Przełom Besko - Grabowianka Grabówka 2-1 (2-0): 1-0 Mateusz Zajączkowski (12), 2-0 Mateusz Zajączkowski (15), 2-1 Tomasz Dymnicki (47).