W XIV kolejce o mistrzostwo V ligi wicelider Tempo Nienaszów przegrał dzisiaj (25 października) z ostatnią w tabeli Brzozovią Brzozów 1-3. Goście od 51. minuty grali z przewagą jednego, a od 81. minuty - mieli dwóch zawodników więcej na boisku, a mimo to nie potrafili wygrać. Wynik meczu kandyduje do miana sensacji rundy jesiennej.
Niepokonane od 12 kolejek Tempo przegrało drugi mecz w sezonie. Na inaugurację ulegli beniaminkowi na jego boisku Beskidowi Posada Górna 2-4. Dzisiaj drużyna z Nienaszowa przegrała z Brzozovią, która przed tym meczem zajmowała ostatnie miejsce w tabeli. Gospodarze wygrali drugi mecz w sezonie. Wcześniej pokonali u siebie LKS Czeluśnica 2-0. Jednym słowem mają patent na drużyny z powiatu jasielskiego...

- Nie było widać różnicy, że gra wicelider z ostatnią drużyną w tabeli. Myślę, że Tempo podeszło do nas na zupełnym luzie. Mogę to chyba porównać do meczu ze Startem Rymanów, który przyjechał do nas i myślał, że nastrzela nam bramek (Start wygrał tylko 1-0 - przyp. red.). Chyba z takim nastawieniem przyjechała do nas drużyna z Nienaszowa - powiedział trener Brzozovii Konrad Bury.

Zanim Brzozovia objęła prowadzenie w 10. minucie po zagraniu z rogu Jacka Trzciańskiego i strzale głową Gracjana Hędrzaka, Tempo zmarnowało trzy okazje do zdobycia goli. W I połowie takich szans goście mieli jeszcze kilka, ale skutecznością nie imponowali. Szybko zdobyty gol po przerwie dawał nadzieje na odwrócenie losów meczu. Po strzale Łukasza Świątka piłka trafiła jeszcze w zawodnika Brzozovii i wpadła do bramki.

- Zagraliśmy defensywnie, bo otwarta gra we wcześniejszych meczach kończyła się często tragicznie dla nas. Przyczajeni, wybijaliśmy z rytmu rywali, którzy częściej byli w posiadaniu piłki i mieli sporo okazji do zdobycia goli. My również. Piłka trafiała w słupek i poprzeczkę po strzale Jacka Trzciańskiego, gdy bramkarz Tempa odbił piłkę oraz po strzale Bartłomieja Cichockiego - relacjonował szkoleniowiec Brzozovii Konrad Bury, który w tym meczu puścił do boju pięciu juniorów.

Od 51. minuty Brzozovia grała w dziesięciu, bo w odstępie kilkudziesięciu sekund Gracjan Hędrzak został ukarany dwoma żółtymi kartkami. Mimo to zdołali strzelić drugą bramkę także po zagraniu z rogu i strzale głową niskiego Bartłomieja Cichockiego. Gospodarze kończyli mecz w dziewięciu, bo w 81. minucie bramkarz Mateusz Tasz zagarnął ręką piłkę poza polem karnym przed szarżującym Marcinem Walczykiem, który wychodził na czystą pozycję. Golkiper Brzozovii został ukarany czerwoną kartką. Do bramki wszedł junior Michał Ostrowski, a boisko opuścił Łukasz Herbut.

Tempo w doliczonym czasie gry zostało pogrążone po indywidualnej akcji Kamila Barcia. - Straciliśmy głupią bramkę po zagraniu z rogu. Później mieliśmy pięć, sześć okazji, ale żadnej nie skończyliśmy golem. Po przerwie szybko wyrównaliśmy i mieliśmy mecz pod kontrolą. Nagle przestaliśmy grać. Brak zaangażowania przesądził o naszej przegranej. Brzozovia zagrała bardzo ambitnie - powiedział grający trener Tempa Grzegorz Munia, który pauzował za kartki. W Tempie brakowało kontuzjowanego prawego obrońcy Euzebiusza Słoty. Zadebiutował w V lidze junior Dominik Romanek.

Łukasz Kuryj obronił rzut karny


W meczu drużyn bardzo potrzebujących punktów LKS Skołyszyn zremisował w Uhercach z Szarotką. To drugi remis drużyny Bogusława Byczka, a pierwszy na wyjeździe w tym sezonie.
Goście objęli prowadzenie w I połowie. Po zagraniu z rogu, Tomasz Kmiotek głową wpakował piłkę do bramki gospodarzy, do której minutę wcześniej wszedł Marcel Solon, zmieniając kontuzjowanego Dominika Pasierbowicza. bramkarz Szarotki doznał kontuzji barku i został przewieziony karetką pogotowia ratunkowego do szpitala w Lesku. - Nasz bramkarz był nie rozgrzany i to też mogło wpłynąć na utratę gola - powiedział kierownik drużyny z Uherzec Ryszard Kargul.

W 60. minucie Szarotka nie wykorzystała rzutu karnego podyktowanego za faul na Gracjanie Solarskim. „Jedenastkę” wykonywał Dominik Podgórski, ale bramkarz Skołyszyna Łukasz Kuryj obronił strzał obrońcy Szarotki.

Łukasz Kuryj
Łukasz Kuryj (na zdjęciu w meczu z Bieszczadami Arłamowem Ustrzyki Dolne). Fot. Bogdan Hućko

W II połowie gospodarze mieli sporą przewagę, ale w kilku sytuacjach uratował przyjezdnych świetnymi interwencjami Łukasz Kuryj. Skołyszyn mógł pogrążyć Szarotkę w 80. minucie, ale po zagraniu Kacpra Stója, Tobiaszowi Walczykowi niewiele zabrakło by sięgnąć piłki i skierować do pustej bramki.
Szarotka wyrównała w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry. Po zagraniu Artura Burkieta, Jarosław Zaniewicz strzałem z 16 metrów uratował remis dla gospodarzy. - Mogliśmy wygrać, ale też i mogliśmy przegrać, dlatego punkt też jest dobry - powiedział prezes LKS Skołyszyn Kamil Hasiak.


Mecze niedzielne XIV kolejki (25 października):
Brzozovia Brzozów - Tempo Nienaszów 3-1 (1-0)
1-0 Gracjan Hędrzak (10), 1-1 Łukasz Świątek (48), 2-1 Bartłomiej Cichocki (70), 3-1 Kamil Barć (90+3)
Brzozovia: Mateusz Tasz - Mateusz Bryś (15 Michał Komski), Jakub Boroń, Maksymilian Kot, Kamil Trzciański - Kacper Tasz, Michał Oleniacz (68 Bartłomiej Cichocki), Gracjan Hędrzak, Kamil Barć (90 Dariusz Lorenc) - Jacek Trzciański, Piotr Wojtowicz (70 Łukasz Herbut, 81 Michał Ostrowski); trener Konrad Bury.
Tempo: Mateusz Jurczyk - Arkadiusz Musiał, Tomasz Dziobek, Konrad Pęcak (80 Krzysztof Lewicki), Karol Musiał - Gabriel Gierlasiński, Łukasz Świątek, Krzysztof Kiełtyka, Mateusz Kurdziel (64 Dominik Romanek), Arkadiusz Majka - Marcin Walczyk; trener Grzegorz Munia; na ławce rezerwowych: Karol Tomasik, Miłosz Gierlasiński, Hubert Skuba.
Sędziowali: Sebastian Błażejowski oraz Łukasz Matuszek i Łukasz Radożycki. Żółte kartki: Gracjan Hędrzak, Kacper Tasz, Michał Oleniacz, Kamil Barć, Bartłomiej Cichocki, Michał Ostrowski; czerwone: Gracjan Hędrzak (51, druga żółta), Mateusz Tasz (81). Mecz bez publiczności.

Szarotka Uherce - LKS Skołyszyn 1-1 (0-1)
0-1 Tomasz Kmiotek (24), 1-1 Jarosław Zaniewicz (90)
Szarotka: Dominik Pasierbowicz (23 Marcel Solon) - Jarosław Zaniewicz, Tomasz Hańczyk, Kamil Nestorowicz, Dominik Podgórski, Adrian Lorenowicz, Maciej Kuzicki, Gracjan Solarski, Kacper Jaremczuk (46 Mateusz Leszczak), Kamil Jakiel, Hubert Zaniewicz (68 Artur Burkiet); trener Bogdan Kwaśnik.
Skołyszyn: Łukasz Kuryj - Patryk Marszałek, Mateusz Jankowicz, Tomasz Kmiotek, Tomasz Syzdek (68 Mateusz Furmanek II) - Tobiasz Walczyk (87 Rafał Rąpała), Sebastian Figura (77 Mateusz Skok), Patryk Korneusz (62 Mariusz Kurczaba) - Kacper Stój, Norbert Myśliwiec; trener Bogusław Byczek.
Sędziowali: Rafał Krężałek oraz Mateusz Gumienny i Wojciech Biały. Żółte kartki: Adrian Lorenowicz - Tomasz Syzdek, Tobiasz Walczyk, Sebastian Figura, Kacper Stój, Norbert Myśliwiec. Mecz bez publiczności.

Mecze sobotnie XIV kolejki (24 października):
Nafta Jedlicze - Ostoja Kołaczyce 1-3 (0-3)
0-1 Sławomir Sienicki (22), 0-2 Sławomir Wojdyła (38), 0-3 Sławomir Sienicki (40), 1-3 Damian Łukaszewski (50, samobójcza)
Nafta: Szymon Jastrzębski - Damian Fafajda, Mateusz Biernat, Michał Krupa, Damian Biedroń (81 Gabriel Wąsik) - Konrad Michniewski (46 Bartosz Labut), Jakub Krawczyk, Konrad Rymarczyk, Karol Rymarczyk - Bartosz Klich, Patryk Alibożek (58 Bartosz Gęsiak); trener Dariusz Soliński; na ławce rezerwowych: Jakub Biskup.
Ostoja: Damian Łukaszewski - Wojciech Kaleta, Szymon Grzesiak, Piotr Kosiba, Damian Przewoźnik - Sławomir Sienicki (77 Sebastian Kobak), Mateusz Krajewski (86 Mateusz Biernacki), Wiktor Hendzel (84 Bartosz Niklewicz), Sławomir Wojdyła (62 Rafał Kurcz), Damian Kulig (90+1 Jakub Śliż) - Mateusz Juszkiewicz (46 Wiktor Madej); trener Robert Podkulski; na ławce rezerwowych: Tomasz Biały.
Sędziowali: Kamil Dobosz oraz Marcin Irzyk i Wojciech Heret. Żółte kartki: Damian Biedroń, Jakub Krawczyk, Karol Rymarczyk - Wiktor Hendzel, Sławomir Wojdyło, Wiktor Madej; czerwone: Karol Rymarczyk (73, druga żółta) - Wiktor Madej (69, druga żółta). Mecz bez publiczności.

Beskid Posada Górna - LKS Czeluśnica 1-3 (0-1)
0-1 Tomasz Pałucki (44, karny), 0-2 Bartosz Rodak (67), 0-3 Szymon Stasz (71), 1-3 Piotr Świder (72, karny)
Beskid: Kacper Wojtowicz - Mateusz Niemczyk, Dominik Czyż, Wojciech Smerecki (70, Kacper Kozioł) - Jakub Rajchel, Marcin Guzik (76 Piotr Czerniec), Dariusz Jęczkowski (76 Jakub Hanus), Wojciech Golowski (46 Dominik Szatkowski), Filip Sołtysik - Piotr Świder, Tomasz Kasperkowicz; trener Szymon Cetnarski.
Czeluśnica: Patryk Szostak - Bartosz Stasz (85 Hubert Wanat), Bartłomiej Nawrocki, Tomasz Pałucki, Marek Żygłowicz - Jakub Wyderka, Paweł Wiklowski, Konrad Gogosz, Szymon Stasz - Kamil Samborski (65 Konrad Lechowski), Bartłomiej Rodak (88 Michał Majka); trener Robert Cionek.
Sędziowali: Piotr Farion oraz Bogusław Cysarz i Zbigniew Gruszka. Żółte kartki: Dominik Szatkowski, Jakub Rajchel, Dominik Czyż. Mecz bez publiczności.


W pozostałych meczach XIV kolejki:
Wisłok Sieniawa - Orzeł Faliszówka 4-2 (2-1): 0-1 Patryk Tłuściak (19), 1-1 Karol Moszczyński (40), 2-1 Mateusz Zajączkowski (44), 3-1 Mateusz Zajączkowski (66), 3-2 Patryk Tłuściak (88), 4-2 Mateusz Zajączkowski (89).
Cosmos Nowotaniec - Iskra Przysietnica 10-0 (4-0): 1-0 Michał Śmietana (7), 2-0 Maksim Maslov (11), 3-0 Piotr Spaliński (20), 4-0 Pedro Aloisio Silva (43), 5-0 Jose David Tobon Velez (55), 6-0 Pedro Aloisio Silva (67), 7-0 Harrison Perea Espana (72), 8-0 Gracjan Kwolek (76), 9-0 Jose David Tobon Velez (78), 10-0 Harrison Perea Espana (87).
Przełom Besko - Kotwica Korczyna 0-1 (0-0): 0-1 Dawid Cieplik (64).
Bieszczady Arłamów Ustrzyki Dolne - Markiewicza Krosno 3-1 (2-0): 1-0 Filip Fundanicz (17), 2-0 Mateusz Kuzio (42), 3-0 Paweł Ziemba (47), 3-1 Paweł Jarząb (72).
Grabowianka Grabówka - Zamczysko Odrzykoń 1-6 (0-4): 0-1 Kacper Czernicki (8), 0-2 Kacper Czernicki (14), 0-3 Kacper Czernicki (25), 0-4 Mateusz Głód (36), 0-5 Kacper Czernicki (50), 0-6 Jakub Telesz (66), 1-6 Bartłomiej Rakoczy (71).
Start Rymanów - Przełęcz Dukla 1-1 (0-1): 0-1 Grzegorz Wołczański (16), 1-1 Rafał Nikody (47).