Pijany 32-letni kierowca osobowej hondy stracił panowanie nad samochodem, zjechał z drogi i uderzył w ogrodzenie na ul. Gądki w Jaśle. Miał ponad promil alkoholu w organizmie.
Powiadomieni policjanci zastali na miejscu młodego mężczyznę oraz rozbitą osobową hondę, która zawiesiła się na ogrodzeniu prywatnej posesji. - 32-latek przyznał funkcjonariuszom, że kierował pojazdem i stracił nad nim kontrolę, w wyniku czego wypadł z jezdni i wjechał w ogrodzenie. Okazało się, że mężczyzna był nietrzeźwy. Urządzenie pomiarowe wykazało 1,2 promila alkoholu w jego organizmie - poinformował podkomisarz Piotr Wojtunik, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Jaśle. - Policjanci zatrzymali także będącego w pobliżu 35-letniego mężczyznę, który najprawdopodobniej także popełnił przestępstwo prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że 35-latek także jeździł tą ulicą osobowym audi. Po czym przyszedł w rejon miejsca zdarzenia, aby pomóc młodszemu koledze. Podczas kontroli stanu trzeźwości okazało się, że mężczyzna ma w organizmie 1,7 promila alkoholu - dodał rzecznik.

Policja przypomina, że osoby kierujące pojazdem w stanie nietrzeźwości muszą liczyć z dolegliwymi konsekwencjami finansowymi. Niezależnie od orzeczonej kary, sąd obligatoryjnie orzeka świadczenie pieniężne w wysokości nie mniejszej niż 5 tysięcy złotych, w przypadku osoby po raz pierwszy dopuszczającej się tego czynu, oraz nie mniejszej niż 10 tysięcy złotych, gdy osoba po raz kolejny kierowała pojazdem w stanie nietrzeźwości. W sprawach o wypadki drogowe spowodowane przez nietrzeźwych kierujących, sąd będzie obligatoryjnie orzekał nawiązkę w wysokości nie mniejszej niż 10 tysięcy złotych.

- Apelujemy do wszystkich: jeśli widzisz, że nietrzeźwy chce prowadzić, nie pozwól na to! Uniemożliwiając jazdę pijanemu kierowcy, ochronisz przed nieszczęściem jego i tych, których może spotkać na swojej drodze - podkreśla Piotr Wojtunik.
Udostępnij ten artykuł znajomym: