Grupa Bieszczadzka GOPR podsumowała styczeń i luty. To były trudne i intensywne miesiące pracy dla ratowników w górach.
W styczniu i lutym GOPR-owcy zanotowali wzrost ilości wypraw, akcji i interwencji o 10 procent w porównaniu do analogicznych miesięcy minionego roku.

Udzielali pomocy 50 osobom, a w roku poprzednim (także w styczniu i lutym) - 35 turystom. W 9 przypadkach korzystali z pomocy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. W tym roku w akcjach spędzili łącznie 1081 godzin.

- „Wiąże się to z tym, iż było stosunkowo dużo wypraw połączonych z ewakuacją poszkodowanych z trudno dostępnych terenów jak rejon Tarnicy, Krzemienia i Halicza. Pomimo wysiłków nie udało się uratować życia 4 osobom” - informuje GOPR.