Kamil Piątkowski, wychowanek UKS Szóstka Jasło, zadebiutował w dzisiejszym (28 marca) meczu reprezentacji Polski z Andorą (3-0) w eliminacjach mistrzostw świata na stadionie Legii w Warszawie. Młody zawodnik (21 czerwca skończy 21 lat) zebrał po meczu pochlebne opinie od komentatorów i ekspertów.
Wychowanek UKS Szóstka Jasło, były zawodnik drużyn juniorów Karpat Krosno i Zagłębia Lubin, a obecnie ekstraklasowego Rakowa Częstochowa, młodzieżowy reprezentant Polski, który od lipca br. będzie piłkarzem mistrza Austrii Red Bull Salzburg, zagrał pełne 90 minut na pozycji środkowego obrońcy w parze z tak doświadczonym zawodnikiem jak Kamil Glik. Wykorzystał szansę daną mu przez trenera Paulo Sousę. Defensywa biało - czerwonych zbyt wiele pracy nie miała, bo piłkarze Andory nastawili się głównie na obronę i przeszkadzanie naszej drużynie, ale Kamil Piątkowski zagrał pewnie, dokładnie, nie popełnił żadnego błędu. Był nawet bliski zdobycia gola w 39. minucie, ale zbyt nisko wyskoczył do piłki i nie sięgnął głową futbolówki. Była to idealna sytuacja pod bramką Andory.

Fot. Łączy nas piłka

Od Kamila Piątkowskiego rozpoczęła się akcja zakończona trzecim golem, zdobytym przez innego debiutanta Karola Świderskiego. Kamil Piątkowski zagrał do innego debiutanta Kacpra Kozłowskiego, po którego prostopadłym podaniu Kamil Grosicki wrzucił piłkę w pole karne do kolejnego debiutanta Karola Świderskiego i napastnik PAOK Saloniki cieszył się bramki w debiucie.

- Cieszę się, że trener zaufał mi, dał mi szansę i mogłem pojawić się na boisku. Bardzo się cieszę, że wygraliśmy mecz, który kontrolowaliśmy. Rywale cofnięci byli pod własną bramką, dużo było fauli, nieprzyjemnych wślizgów. Początek meczu był nieprzyjemny, ale całe spotkanie było pod nasza kontrolą i mogliśmy zdobyć więcej bramek - mówił po meczu Kamil Piątkowski w rozmowie z dziennikarzem TVP Sport. Pytany jak mu się grało z Kamilem Glikiem, debiutant powiedział, że byli cały czas w kontakcie, podpowiadali sobie. - Cieszę się, że mogłem zagrać mecz z takim piłkarzem. To daje pewność siebie na boisku - podkreślił Kamil Piątkowski.
W środę Polska gra kolejny mecz eliminacyjny na Wembley z Anglią. - Moją rolą jest być gotowym na każdy mecz, a to trener zadecyduje o składzie na mecz z Anglią i do selekcjonera będzie należeć decyzja. Anglia jest bardzo mocnym przeciwnikiem, ale my również gramy bardzo dobrą piłkę, strzelamy dużo bramek. Wydaje mi się, że będzie to wyrównany mecz - uważa Kamil Piątkowski.

Kamil Piątkowski jest trzecim w historii polskiej piłki nożnej zawodnikiem urodzonym w Jaśle, który zagrał w reprezentacji Polski. Przed nim byli to: Antoni Barwiński (1923 - 2005), który w latach 1947 - 1950 17 razy wystąpił w drużynie narodowej oraz Sławomir Peszko (44 mecze w barwach biało-czerwonych).