Nowe stado żubrów, które przed czterema laty zostały wypuszczone na wolność w Bieszczadach, ma się dobrze. Liczy 18 osobników.
Dokładnie 31 marca 2017 roku wolność uzyskało 10 żubrów, które miały odtworzyć dzikie stado „Górny San II” po epidemii gruźlicy, która kilka lat wcześniej doprowadziła do jego likwidacji. Żubry te ostatnią zimę spędzały w kilku rozproszonych grupach, w okolicach nieistniejącej wsi Dydiowa nad Sanem. Czasem zachodzą też na Ukrainę.

Od czterech lat na wolności
Moment wypuszczania żubrów z zagrody tymczasowej 31 marca 2017 roku.

Według najnowszej inwentaryzacji stado liczy 18 osobników w doskonałym stanie zdrowotnym. - To dowodzi, że w przypadku żubra, tylko czynna ochrona gatunku poprzez monitorowanie stanu zdrowotnego i szybką reakcję na zagrożenia może przynieść sukces – podkreśla Jan Mazur, obecnie zastępca dyrektora RDLP w Krośnie, a przed czterema laty, jako nadleśniczy w Stuposianach, kierujący operacją przesiedlenia żubrów.

- Po epidemii gruźlicy u żubrów w 2013 roku stado "Górny San" przestało istnieć. Po czterech latach kwarantanny zdecydowano o przywróceniu tutaj tych zwierząt starannie dobranych pod względem genetycznym i zdrowotnym. W styczniu 2017 roku do tymczasowej zagrody w leśnictwie Sokoliki przewieziono siedem osobników z pokazowej zagrody żubrów w Mucznem („Uroa", „Fabula", „Pujan", „Pumigrant", „Puder 2", "Purpurka", "Putomek"), zaś w marcu dołączyły do nich trzy krowy odłowione ze stada wolnościowego w Nadleśnictwie Lutowiska. Cała dziesiątka wkrótce "zwąchała się", a wypuszczona na wolność podejmowała dłuższe wędrówki. Najtęższy w stadzie byk „Pujan”, wraz z kilkoma młodszymi krowami, dość często obserwowany był przy drodze w Mucznem, stanowiąc sporą atrakcję dla turystów - relacjonuje Edward Marszałek, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.