Sobotnia (27 czerwca) nawałnica, która przeszła nad Jasłem i okolicznymi miejscowościami, wyrządziła ogromne szkody. Dzisiaj od rana trwało usuwanie straszliwych skutków niszczycielskiego żywiołu i błyskawicznej powodzi.
W Jaśle najtrudniejsza sytuacja jest w rejonie ulic - Konopnickiej, Piłsudskiego, Przemysłowej i Towarowej, gdzie utworzyły się ogromne rozlewiska. Podtopione zostały w tej części miasta hurtownie i zakłady pracy. Kilkanaście jednostek straży pożarnej wypompowuje wodę z niecek. Zniszczony został nasyp nowej jezdni - łącznika między drogami krajowymi nr 28 i 73. Strażacy łodziami umożliwiają dostanie się mieszkańców do zalanych domów.

Zalane Jasło
Jasło. Okolice łącznika drogowego DK 28 z DK 73 i ul. Konopnickiej. Fot. Bogdan Hućko

Prawdziwy dramat przeżyli mieszkańcy Trzcinicy. Wezbrane wody Młynówki zalały mnóstwo domów. Żywioł niszczył wszystko co napotykał na swojej drodze. Woda wdarła się do domów, zniszczyła sklepy i garaże, zakleszczając w nich samochody. Zniszczone są ogrodzenia posesji, budynki. Woda wlewała się przez okna domów. Na szczęście nikt nie zginął. - Gdyby to była noc, to nawet strach pomyśleć co mogłoby być - łapie się za głowę jeden z mieszkańców Trzcinicy. - Tyle zostało z garażu - wskazuje inny mężczyzna na resztki blachy zwiniętej i poskręcanej, że trudno na pierwszy rzut okna zorientować się co to było.

Strażacy zawodowi i ochotnicy z OSP z kilkunastu jednostek, także z innych województw małopolskiego i świętokrzyskiego, oraz żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej z Rzeszowa, Dębicy i Sanoka, których spotkaliśmy w Trzcinicy, nie mogą uwierzyć, że tak mała rzeka mogła wyrządzić takie zniszczenia. - Wydawało się, że to potop. Woda błyskawicznie wdzierała się do naszych domów. Może trwało to godzinę, może dłużej. Już nie pamiętam, ale zmasakrowało całą wieś - wzdycha starszy mężczyzna, który nie wie za co zabrać się w pierwszej kolejności. Na podwórku ma wszystko co przyniósł żywioł.

Mieszkańcy Trzcinicy są załamani. Nie wierzą, że wróci tutaj normalne życie. Dzisiaj z niepokojem spoglądali w niebo, gdy zaczęły gromadzić się chmury. - Jeszcze by tylko tego brakowało - mówili z trwogą w głosie. Nie spali całą noc, ratując dobytek. Około godziny 4 nad ranem, gdy już świtało, woda zaczęła opadać. Wtedy zobaczyli ogrom zniszczeń, które wyrządził żywioł. W ciągu kilkudziesięciu minut został zrujnowany ich dorobek życia.

Jeden z nich Paweł Gołosiński ze łzami w oczach nie może - mimo upłynięcia już kilkunastu godzin - wciąż uwierzyć w to co się stało. - Straciłem dorobek życia. Niedawno skończyliśmy remont. Proszę zobaczyć co zostało z parteru domu - oprowadza po zniszczonych pomieszczeniach. Woda zabrała także seata ibizę jego żony. Samochód nadaje się już tylko na złom. Na nowej zewnętrznej elewacji budynku został ślad - błoto. - Dotąd sięgała woda - pokazuje Paweł Gołosiński. - Mam 180 centymetrów wzrostu - dodaje i wyciąga rękę, by sięgnąć śladów na ścianie zostawionych przez żywioł. Mężczyzna ma 26 lat, od dwóch lat należy do OSP. - Ogień można ugasić, żywiołu wodnego nikt nie zatrzyma - mówi ze smutkiem.

Trzcinica wygląda niczym pobojowisko. Takiego spustoszenia nikt tutaj nie pamięta. Takiej powodzi także. - Woda w 2010 roku to było nic w porównaniu z dzisiaj. Owszem, trochę nas podtopiła, pozalewała, wdarła się do piwnic i domów, ale była do opanowania. Teraz nie było szans - mówi młody mężczyzna. - Wystarczyło dziesięć minut. Tak lało, że nie było widać na pół metra, jakby gęsta mgła była w powietrzu - dodaje inny.

Od rana w Trzcinicy trwało wielkie sprzątanie. Zniszczone meble, sprzęty wywożone są na parking przy cmentarzu i tam składowane. Sterta rosła w oczach. Pracowało kilka koparek i samochodów ciężarowych. Porządkować teren i obejścia domostw pomagali strażacy i żołnierze. Więcej było rozpaczy, łez i załamania. - Jeszcze czegoś podobnego nie widzieliśmy - przyznawali zgodnie ratownicy.

Żywioł dokonał także wielkich zniszczeń m.in. w Skołyszynie, Bączalu Górnym i Dolnym, Siedliskach Sławęcińskich, Jabłonicy i Przysiekach. Uszkodzona została w kilku miejscach modernizowana droga krajowa nr 28.

Szacowanie strat rozpocznie się w poniedziałek (29 czerwca).

Wkrótce u nas obszerne fotoreportaże z Jasła i Trzcinicy.