Dzisiaj (11 lipca) rozegrane zostały zaległe mecze półfinałowe okręgowego Pucharu Polski. Czarni 1910 Jasło przegrali z Karpatami Krosno 0-1, a Cosmos Nowotaniec również uległ na swoim stadionie Ekoballowi Stali Sanok 1-3.
Mecz w Jaśle - jak na derby odwiecznych rywali przystało - zapowiadał się na wielkie wydarzenie. Gospodarze, beniaminek IV ligi, chcieli sprawić niespodziankę i zatrzymać kroczące od zwycięstwa do zwycięstwa w meczach sparingowych Karpaty, które w ramach przygotowań wygrały 8 meczów. Jednak sparing, a mecz o stawkę to jednak zupełnie jeżeli nie dwa różne światy, to na pewno inny wymiar.


Karpaty w Jaśle potwierdziły, że zwycięska seria gier kontrolnych to nie przypadek. Wprawdzie goście nie zdominowali Czarnych od pierwszych minut spotkania, ale zaraz na początku napędzili sporo strachu miejscowym kibicom. Szymon Dziadosz znalazł się w idealnej sytuacji, ale minimalnie chybił. Piłka przeleciała blisko słupka bramki Czarnych. Żadnej z drużyn nie udało się narzucić własnego stylu gry. Mecz rozgrywany w strugach ulewnego deszczu (szczególnie w I połowie) nabrał rumieńców, kiedy to w 21. minucie po mocnym strzale Wojciecha Kiełtyki, pozyskanego z Tempa Nienaszów, piłka trafiła w słupek. Natomiast w 30. minucie z rzutu wolnego minimalnie przestrzelił Wojciech Munia. Karpaty mogły ponownie wyjść na prowadzenie w 42. minucie, ale strzał Bartłomieja Wojtasika obronił Damian Niemczyński. Bramkarz Czarnych miał sporo pracy w całym meczu i uratował swój zespół przed wyższą porażką.

Po przerwie Karpaty zaczęły dyktować już wyraźnie swoje warunki gry i dominować na boisku. Goście piłkarsko prezentowali się lepiej. Ich akcje oskrzydlające dawały się mocno we znaki defensywie jasielskiej drużyny. Wspomniany Damian Niemczyński bronił lub odbijał piłki po strzałach piłkarzy Karpat, m.in. Marka Fundakowskiego.

Radość ze zdobycia bramki
Radość ze zdobycia bramki

Zwycięskiego gola drużyna krośnieńska zdobyła po stałym fragmencie gry. Zagrana piłka z rogu została odbita i Szymon Dziadosz sprzed pola karnego huknął nie do obrony. Damian Niemczyński próbował ratować sytuację, ale nie zdołał sięgnąć piłki. Tym samym Szymon Dziadosz powetował sobie niepowodzenie z początku meczu. Bliski zdobycia drugiej bramki był Karol Knap, ale po jego strzale w 72. minucie piłka przeleciała tuż nad poprzeczką.

Czarni dopiero w samej końcówce mocniej zaatakowali, ale większość akcji kończyła się na dobrze zorganizowanej obronie Karpat, gdzie na środku pojedynki o górne piłki wygrywał Łukasz Zych. Czarni mogli doprowadzić do remisu na trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry jedynie po strzale Bartosza Szopy, którego strzał w ładnym stylu obronił Grzegorz Żytniak. Pozostałe próby, także w doliczonym czasie gry, były zbyt chaotyczne, żeby mogły zaskoczyć bardziej doświadczone i pewniej grające Karpaty.

Kibice Czarnych Jasło
Mecz oglądało około 200 kibiców

Pomeczowe opinie trenerów

Dariusz Liana (Karpaty Krosno): - Z przebiegu całego meczu byliśmy drużyną lepszą, mieliśmy więcej sytuacji do zdobycia gola. W pierwszej połowie mieliśmy trzy okazje, a Jasło miało jedną. W drugiej połowie zdominowaliśmy już całkowicie mecz. Tylko dobra postawa bramkarza Czarnych uchroniła ich od wyższej porażki. Jestem bardzo zadowolony z drużyny. Myślę, że unieśliśmy ciężar tego meczu. Młodzi zawodnicy, niektórzy z nich mieli pierwszy raz możliwość zagrania w meczu o stawkę, z temperaturą derbów. Uważam, że zdali egzamin bardzo dobrze. Była presja na drużynie, bo owszem wygraliśmy osiem sparingów, aczkolwiek w meczach kontrolnych nie graliśmy o zwycięstwa. Chłopcy grali po ileś tam minut. W tym meczu była duża presja, bo gdybyśmy przegrali, to zaraz byłyby komentarze, że wygrali wszystkie sparingi, a mecz pucharowy przegrali. Wygraliśmy dziewiąty mecz z rzędu. Przed nami finał ze Stalą Sanok. Mam nadzieję, że też zwycięski.

Dariusz Liana
Trener Karpat Dariusz Liana. Fot. Bogdan Hućko

Ryszard Skuba (Czarni Jasło): - Wygrała drużyna lepsza piłkarsko. Z sytuacji w meczu mogło być różnie. Mieliśmy kilka okazji, których nie wykorzystaliśmy. Przeciwnik miał kilka sytuacji i jedną wykorzystał ze stałego fragmentu gry. Idealnie uderzył zza pola karnego i piłka wpadła do siatki. Szkoda sytuacji Wojtka Kiełtyki, po którego strzale piłka odbiła się od słupka, ale do bramki nie wpadła. Jest to młoda drużyna, jest wielu nowych chłopaków, brakuje zgrania. Trzeba nad tym pracować. Idziemy do przodu. Głowa do góry.

Ryszard Skuba
Trener Czarnych Ryszard Skuba. Fot. Bogdan Hućko

Czarni 1910 Jasło - Karpaty Krosno 0-1 (0-0)
0-1 Szymon Dziadosz (54)
Czarni: Damian Niemczyński - Maciej Sowa, Wojciech Myśliwiec, Wojciech Dziedzic, Krzysztof Szydło - Kamil Majka (46 Jakub Frączek), Kamil Wietecha (82 Przemysław Musiał), Rafał Mastaj, Bartosz Szopa, Wojciech Kiełtyka (63 Damian Kulig) - Wojciech Munia; trener Ryszard Skuba.
Karpaty Krosno: Grzegorz Żytniak - Grzegorz Gierlasiński, Łukasz Zych, Michał Stasz, Sylwester Sikorski - Dawid Kowalski (61 Wiktor Majewski), Karol Knap, Dawid Król, Bartłomiej Wojtasik (90+ Karol Wajs), Szymon Dziadosz (83 Karol Czelny) - Marek Fundakowski (88 Rafał Głód); trener Dariusz Liana.
Sędziowali: Mariusz Grela oraz Lucjan Śmietana i Marcin Irzyk. Żółte kartki: Kamil Wietecha (15), Bartosz Szopa (31), Jakub Frączek (47), Wojciech Myśliwiec (70) - Karol Knap (4), Grzegorz Gierlasiński (16), Piotr Hajduk (70, asystent trenera na ławce), Sylwester Sikorski (74). Widzów 200.

Drugi półfinał
Cosmos Nowotaniec - Ekoball Stal Sanok 1-3 (1-0)
1-0 Piotr Spaliński (40, karny), 1-1 Damian Niemczyk (47), 1-2 Damian Baran (55), 1-3 Kamil Adamiak (56).

Data i miejsce meczu finałowego nie jest jeszcze oficjalnie znane.

W drodze do finału Karpaty Krosno pokonały Floriana Rymanów-Zdrój 11-0 (4-0, gole Marek Fundakowski 3, Karol Sęp 2, Rafał Głód 2, Krystian Kalemba 2, Dominik Kowalski, Bartłomiej Wojtasik), Wisłok Krościenko Wyżne 4-1 (2-1, Dominik Kowalski 3, Karol Knap), Przełęcz Dukla 4-0 (0-0, Marek Fundakowski 3, Dawid Król) i Czarnych 1910 Jasło 1-0 (0-0, Szymon Dziadosz).

Natomiast Ekoball Stal Sanok wygrał z Osławą Zagórz 6-1 (4-0, Sebastian Sobolak, Damian Niemczyk, Kamil Adamiak, Mateusz Kuzio, Karol Adamiak (karny), jeden gol samobójczy), Arłamów Ustrzyki Dolne 2-0 (1-0, Sebastian Sobolak, Jakub Ząbkiewicz), Start Rymanów 2-0 (1-0, Damian Niemczyk, Karol Adamiak - karny) i Cosmos Nowotaniec 3-0 (0-1, Damian Niemczyk, Damian Baran, Kamil Adamiak).

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z meczu: