Teatr Nie Teraz wystawił w Jasielskim Domu Kultury „Balladę o Wołyniu” w reżyserii Tomasza Antoniego Żaka.
„Ballada o Wołyniu” to pierwsze w Polsce przedstawienie teatralne, które opowiada o przemilczanym przez dziesięciolecia ludobójstwie popełnionym podczas II wojny światowej przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach, zamieszkujących tereny południowo-wschodnich województw II RP.

Ballada o Wołyniu

Scenariusz spektaklu oparty jest na wątkach książki Włodzimierza Odojewskiego „Zasypie wszystko, zawieje”. Wykorzystane zostały także oryginalne świadectwa osób, które przeżyły zagładę Polaków na Kresach oraz stare pieśni, w tym melodia ukraińska ze współczesnymi słowami Bogny Lewtak-Baczyńskiej.

Ballada o Wołyniu

Przejmująca, pełna smutku i tęsknoty „Ballada o Wołyniu” w reżyserii Tomasza Żaka, wystawiona na scenie Jasielskiego Domu Kultury 7 sierpnia br., przez aktorów Teatru Nie Teraz, porusza dramat rzezi wołyńskiej, dokonanej przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach zamieszkałych południowo-wschodnią część Polski podczas II wojny światowej. Prawdziwe, dramatyczne przeżycia opowiedziane ustami trzech kobiet: dwóch Polek i jednej Ukrainki były świadectwem tego, czego doświadczyły będąc dziećmi.

Ballada o Wołyniu

- To przedstawienie jest bardzo ważne dla Teatru Nie Teraz, a dla mnie jeszcze bardziej. Dla Teatru - bo gramy go już 9 lat, a dla mnie - bo cała moja rodzina wywodzi się z Wołynia. Kiedy ten spektakl powstawał - a nie byłem już wtedy młodym człowiekiem - miał dla mnie charakter spłacenia długu mojej rodzinie, z której wiele osób zostało dotkniętych, tym, o czym opowiadamy – powiedział po spektaklu Tomasz Żak, reżyser sztuki.

Ballada o Wołyniu

Poruszanie trudnych i ważnych tematów przez sztukę ma też wydźwięk emocjonalny. Jak podkreśla Helena Gołębiowska, dyrektor Jasielskiego Domu Kultury, mówienie o takich wydarzeniach poprzez teatr, jest czymś innym, niż zwykłe przeczytanie książki, czy przekazanie wiedzy w szkole.

Ballada o Wołyniu

- To działa nie tylko na intelekt, ale przede wszystkim na wyobraźnię, emocje i na serce. Wtedy to wydarzenie staje się wręcz porażające, jak w wypadku tego spektaklu – tłumaczy Helena Gołębiowska.