Zarzut kradzieży z włamaniem usłyszał 54-letni mieszkaniec Jasła. Mężczyzna w miniony piątek włamał się do domu jednorodzinnego, by ukraść kilka butelek alkoholu. Policjanci zatrzymali go na gorącym uczynku. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Do zdarzenia doszło w piątek 2 października około godz. 21.

- Dyżurny jasielskiej komendy otrzymał zgłoszenie o możliwym włamaniu, do jednego z domów jednorodzinnych w Jaśle. Po otrzymaniu tej informacji na miejsce zdarzenia natychmiast skierował będące na terenie miasta patrole - relacjonuje podkomisarz Piotr Wojtunik, oficer prasowy jasielskiej policji.

Policjanci w pierwszej kolejności zebrali informacje od świadka zdarzenia. Mężczyzna powiadomił służby, ponieważ będąc w pobliżu posesji usłyszał dźwięk rozbitej szyby i zauważył palące się światło w jednym z pomieszczeń. Z jego relacji wynikało, że włamywacz może nadal przebywać wewnątrz budynku.

Na miejsce zdarzenia przyjechali także funkcjonariusze Straży Miejskiej w Jaśle, którzy pomogli policjantom zabezpieczyć pobliski teren oraz ewentualną drogę ucieczki włamywacza. Policjanci weszli do budynku przez rozbitą szybę w oknie. Wewnątrz zastali mężczyznę, który zabrał z piwnicy domu kilka butelek alkoholu.

podkomisarz Piotr WojtunikZatrzymany 54-latek trafił do policyjnego aresztu. Był nietrzeźwy, miał 1,5 promila alkoholu w organizmie. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem - dodaje podkom. Piotr Wojtunik.

Przyznał się do popełnionego przestępstwa, za które kodeks karny przewiduje karę do 10 lat pozbawienia wolności.