Ryś uratowany ponad rok temu w Desznicy, w otulinie Magurskiego Parku Narodowego, powrócił do naturalnego środowiska i ma się całkiem dobrze. Poluje na sarny w Beskidzie Niskim.
Drapieżnik, któremu po odłowieniu w Desznicy i długiej rehabilitacji w ośrodku „Mysikrólik”, nadano imię „Skalny”, został wypuszczony przez pracowników MPN wraz ze Stowarzyszeniem dla Natury „Wilk” w drugiej połowie maja 2020 r. na terenie Magurskiego Parku Narodowego.

Jak informuje Magurski Park Narodowy, „Skalny” ma się całkiem dobrze i od kilku miesięcy przemierza północną część Beskidu Niskiego, gdzie najczęściej poluje na sarny. Z danych telemetrycznych z nadajnika, wiadomo jakie miejsca preferuje i którędy się przemieszcza. Duże dystanse jakie pokonuje „Skalny”, często zapuszczając się w miejsca oddalone od puszczy karpackiej, jednoznacznie wskazuje jak ważne jest zapewnienie możliwości swobodnego przemieszczania się zwierząt w obrębie Karpat. W Magurskim Parku Narodowym mają nadzieję, że „Skalny” wróci jeszcze do Magury, założy tu swoje terytorium i będzie ojcem wielu pięknych kociąt.

Rysie to drapieżniki, których długość ciała wynosi od 65 do 110 cm, a długość ogona od 5 do 23 cm. Ważą od 5 do 30 kilogramów. Samce są o około 25 procent większe i cięższe od samic. Są to zwierzęta średniej wielkości, o uszach zaokrąglonych, zakończonych pędzelkami ciemnych, najczęściej czarnych włosów.