W hicie XXVII kolejki klasy A - grupy III, lider Zamczysko Mrukowa przegrał z wiceliderem Zorzą Łęki Dukielskie 0-1. Mimo porażki Zamczysko na pięć kolejek przed końcem sezonu zapewniło sobie awans do klasy okręgowej. Zorza przerwała zwycięską serię drużyny z Mrukowej, która wygrała 27 kolejnych meczów.
Do meczu nie tylko kolejki, ale również rundy wiosennej, obie drużyny przystąpiły z dużymi ubytkami kadrowymi. W Zamczysku brakowało 9 zawodników z podstawowego składu. Piotr Ciuła, Jarosław Twardzik, Artur Wójtowicz i Wiktor Brągiel wyjechali do pracy za granicę. Za kartki pauzował Konrad Kisielewicz, a z powodu kontuzji nie mogli zagrać Daniel Bilski, Karol Kmiecik, Kamil Socha i Rafał Szyndak. Zorza twierdziła, że brakuje im kilku zawodników, w tym grającego trenera Kamila Kosa.

Piłka nożna. Klasa A - grupa III. Zamczysko Mrukowa przegrało z Zorzą Łęki Dukielskie, ale awansowało

W I połowie obie drużyny grały bardzo zachowawczo, raczej defensywnie, oczekując co zrobi przeciwnik. Zespoły czuły jakby respekt przed sobą, ale też mocno rezerwowe składy niosły ze sobą wiele niewiadomych. W upalne popołudnie nikt nie kwapił się do huraganowych ataków. Groźniejsze jednak były akcje Zorzy, która częściej gościła w okolicach pola karnego Zamczyska, ale nie były to klarowne sytuacje do zdobycia goli.

Zamczysko pierwszy groźny strzał z dystansu oddało w 20. minucie, ale Sebastian Brożyna nie trafił w bramkę. W Zorzy grę kreował jej kapitan Dariusz Dziadosz, który posyłał dalekie podania i wypuszczał w bój szybkiego Gracjana Porębę, niegdyś zawodnika Przełęczy Dukla. Po jego strzale w 32. minucie Mateusz Bazan odbił piłkę na róg, a trzy minuty później obronił strzał Gracjana Poręby, który tuż przed końcem I połowy przeprowadził rajd. Skończyło się na strachu w defensywie gospodarzy.

Początek drugiej części meczu był podobny, ale po kwadransie obie drużyny poszły na wymianę ciosów. Takim sygnałem był bardzo ładny strzał Ireneusza Brożyny, byłego reprezentanta Polski drużyn juniorskich, później zawodnika Miedzi Legnica. Kapitalną obroną popisał się bramkarz Zorzy Sebastian Węgrzyn. Obie drużyny zaczęły atakować na przemian. Było dużo walki, zaciętości.

Jedyny gol padł po zagraniu Dariusza Dziadosza do Gracjana Poręby, który ostro ruszył z boku boiska w kierunku pola karnego. Po jego strzale bramkarz Zamczyska odbił piłkę przed siebie, a Mateusz Zima, który pojawił się kilka minut wcześniej na boisku (zastąpił Jakuba Jastrzębskiego) z bliska dopełnił formalności. Radość Zorzy po zdobyciu gola była ogromna.

Zamczysko ruszyło do odrabiania strat i kilka razy kotłowało się w polu karnym Zorzy. Obronną ręką wychodził z pojedynków z zawodnikami gospodarzy Sebastian Węgrzyn. Ireneusz Brożyna, który z konieczności grał na lewej obronie, w końcówce wspierał kolegów w ataku i miał szanse co najmniej doprowadzić do remisu. Sędzia doliczył 5 minut i Zamczysko ruszyło do prawdziwego szturmu. Gospodarze byli bardzo bliscy uratowania remisu, ale zabrakło w decydujących momentach wykończenia. Tym samym Zorza przerwała zwycięską serię Zamczysku, które wygrało z rzędu 27 meczów (4 w poprzednim sezonie i 23 w obecnym).

Piłka nożna. Klasa A - grupa III. Zamczysko Mrukowa przegrało z Zorzą Łęki Dukielskie, ale awansowało

Mimo porażki Zamczysko na 5 kolejek przed zakończeniem sezonu zapewniło sobie awans do klasy okręgowej, z której spadli w sezonie 2016/17 (po jednym sezonie gry na tym szczeblu rozgrywek). Aby awansować, nie mogli przegrać z Zorzą większą różnicą bramek niż 3. bo w rundzie jesiennej w Łękach Dukielskich wygrali 3-0. Zamczysko ma obecnie 15 punktów przewagi nad Zorzą i nawet gdyby przegrało 5 ostatnich meczów, to ma lepszy bilans bezpośrednich spotkań. Po meczu w szatni Zamczyska zapanowała wielka radość. Strzeliły korki od szampana.

Zorza udowodniła, że jest solidną drużyną, która na wiosnę przegrała tylko jeden mecz z Orłem Lubla 2-3. Podopieczni Kamila Kosa strzelają dużo bramek. W rundzie rewanżowej w 9 meczach zdobyli aż 36 goli! Średnia to 4 bramki na mecz.

Pomeczowe opinie


Dariusz Dziadosz, kapitan Zorzy Łęki Dukielskie: - Nie mieliśmy składu na ten mecz. Praktycznie nie było obrony. Zagrali w defensywie zawodnicy z konieczności. Myślę, że nawet przy naszych kłopotach kadrowych, gra Zorzy nie wyglądała bardzo źle. Chcieliśmy się zrewanżować Zamczysku za porażkę u nas 0-3 i to się nam udało przynajmniej jedną bramką. Nie mieliśmy specjalnej taktyki na ten mecz. Gramy ofensywnie swoje, chcemy zdobywać bramki. Dużo strzelamy goli. Przegraliśmy z Orłem Lubla, bo ta drużyna wyraźnie nam nie „leży”.

Piłka nożna. Klasa A - grupa III. Zamczysko Mrukowa przegrało z Zorzą Łęki Dukielskie, ale awansowało
Dariusz Dziadosz

Dariusz Kmiecik, trener Zamczyska Mrukowa: - Każda seria kiedyś się kończy - czy to dobra, czy zła. Nam przyszło przegrać z wiceliderem, który jest w znakomitej formie, więc ujmy nam to nie przynosi. Zorza pokazała, że jest bardzo mocną drużyną. Chłopaki wyszli przeciwko nam bez kompleksów, a słyszałem, że też problemy kadrowe mieli. Gra w pierwszej połowie z obu stron nie porywała, było takie badanie, trochę piłkarskich szachów. Myśmy ustawili się defensywnie, oni też, więc fajerwerków nie było. Poziom meczu może nie był taki jakiego spodziewano się po miejscach drużyn w tabeli, ale w sumie był niezły. O naszej porażce zaważyły różne rzeczy. Brakowało nam 9 zawodników. Czekają nas jeszcze cztery mecze (w XXX kolejce pauzują - przyp. red.). Zagramy w nich o komplet 12 punktów, żeby awans jeszcze lepiej smakował. Stworzyła się fajna ekipa. Na treningach mam po dwudziestu chłopaków, co jak na klasę A jest mistrzostwem świata. Zimę dobrze przepracowaliśmy, mimo obostrzeń. Mieliśmy w tej rundzie mecze, w których w pierwszej połowie było 0-0, ale kondycyjnie przeważaliśmy i przeciwnik musiał naszą wyższość uznać. W tej drużynie jest duży potencjał. Skład mamy bardzo młody, oparty w głównej mierze na wychowankach lub uzupełnieniach z zewnątrz jak Irek Brożyna czy Konrad Kisielewicz, którzy mają stąd żony, osiedlili się tutaj i nam pomagają. Mieliśmy teraz ogromne obciążenie, bo pięć meczy w dwa tygodnie dla amatorów to jest - powiem kolokwialnie - samobójstwo. Są to ogromne obciążenia. Chłopaki pracują fizycznie do późnych godzin. Rozumię, że trzeba nadgonić terminarz, ale jest to kosztem zabawy w sport i zdrowia chłopaków. Nie jesteśmy zawodowcami i takie tempo rozgrywek zatraca pasję i radość z tego co robimy.

Piłka nożna. Klasa A - grupa III. Zamczysko Mrukowa przegrało z Zorzą Łęki Dukielskie, ale awansowało
Dariusz Kmiecik


Mecz XXVII kolejki (6 czerwca):
Zamczysko Mrukowa - Zorza Łęki Dukielskie 0-1 (0-0)
0-1 Mateusz Zima (76)

Zamczysko: Mateusz Bazan - Sebastian Brożyna, Dawid Gumienny, Michał Baciak, Ireneusz Brożyna - Jakub Zagórski, Ireneusz Parzygnat (78 Hubert Mastaj) - Daniel Parzygnat (64 Damian Bors), Piotr Stachurski, Kamil Bilski - Bartłomiej Kiciliński (85 Michał Sokołowski); trener Dariusz Kmiecik.
Zorza: Sebastian Węgrzyn - Damian Plebanek, Tomasz Krężałek, Kamil Lichatarski, Paweł Krężałek - Piotr Buryła (57 Rafał Jastrzębski), Stanisław Kołacz, Jakub Jastrzębski (70 Mateusz Zima), Dariusz Dziadosz - Paweł Dziadosz, Gracjan Poręba.
Sędziowali: Sławomir Kiełtyka oraz Krzysztof Belczyk i Bartosz Belczyk. Żółte kartki: Daniel Parzygnat - Paweł Dziadosz.

W pozostałych meczach XXVII kolejki (6 czerwca) klasy A - grupa III:
Czardasz Osiek Jasielski - Victoria Kobylany 1-4 (0-2): 0-1 Artur Pernal (21), 0-2 Artur Pernal (30), 0-3 Artur Pernal (50), 0-4 Marcin Mastyj (53), 1-4 Janusz Krupa (68).
Sobniów Jasło - Polonia Kopytowa 5-2 (5-0): 1-0 Hubert Wiśniowski (11), 2-0 Hubert Wiśniowski (17), 3-0 Piotr Sury (27), 4-0 Piotr Sury (29), 5-0 Hubert Wiśniowski (39), 5-1 Wojciech Munia (58), 5-2 Wojciech Munia (86).
Standart Święcany - Wisłoka Niegłowice 1-2 (1-0): 1-0 Michał Nigborowicz (39), 1-1 Patryk Myśliwiec (58), 1-2 Damian Kotulak (90+2).
Tęcza Zręcin - Gaudium Łężyny 4-2 (2-2): 0-1 Mateusz Majka (10), 0-2 Michał Stachaczyński (21), 1-2 Tomasz Mikosz (28), 2-2 Tomasz Mikosz (44), 3-2 Jarosław Pełdiak (79), 4-2 Jakub Zuzak (90).
Huragan Zarzecze - Orzeł Lubla 2-2 (1-0): 1-0 Bartosz Opałka (20), 2-0 Bartosz Opałka (48), 2-1 Konrad Urbanek (63), 2-2 Michał Majewski (85).
Sparta Osobnica - Nafta Chorkówka 1-2 (1-0): 1-0 Dawid Brej (37), 1-1 Dawid Jaskółka (52), 1-2 Michał Dubis (82).
Pauzował Orzeł Bieździedza.

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z meczu Zamczysko Mrukowa - Zorza Łęki Dukielskie.