Trzech mężczyzn jeżdżących konno po pasie drogi granicznej namierzyli strażnicy graniczni z placówki w Lubaczowie. Jeźdźcy wybrali granicę państwa na trasę wycieczki rekreacyjnej. Tłumaczyli się nieznajomością przepisów.
- W minioną sobotę (23 stycznia) funkcjonariusze Straży Granicznej z placówki w Lubaczowie zabezpieczający granicę z wykorzystaniem specjalnych kamer, zauważyli w okolicach przejścia granicznego w Budomierzu trzech jeźdźców na koniach poruszających się po pasie drogi granicznej. Mężczyźni przemieszczali się po polskiej stronie granicy - relacjonuje chorąży sztabowy Piotr Zakielarz z Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. - Na miejsce wysłano patrol SG, który wylegitymował mężczyzn. Okazało się, że to obywatele Polski. Tłumaczyli, że zorganizowali sobie wypad rekreacyjny i że nie znają przepisów obowiązujących w rejonie przygranicznym.

Wyprawa skończyła się mandatem karnym po 100 zł dla każdego z jeźdźców.

- Pas drogi granicznej to 15-metrowa strefa biegnąca od linii granicy do wewnątrz kraju. Na Podkarpaciu poza nielicznymi odcinkami w Bieszczadach gdzie wzdłuż granicy przebiegają szlaki turystyczne, obowiązuje bezwzględny zakaz wejścia na ten odcinek. Grozi za to grzywna do 500 zł mandatu - dodał Piotr Zakielarz.