Policyjnym pościgiem zakończyła się próba zatrzymania do kontroli kierowcy bmw, który celowo wprowadzał pojazd w poślizg. Szaleńczą jazdę 32-letni kierowca zakończył ostatecznie w przydrożnym rowie w miejscowości Gliniczek. Jak się okazało, miał w organizmie ponad promil alkoholu.
Do zdarzenia doszło w sobotę 25 grudnia, po godz. 22. Policjanci z referatu patrolowo-interwencyjnego podjęli interwencję wobec kierującego osobowym bmw, który na jednym z parkingów, celowo wprowadzał pojazd w poślizg. Mężczyzna nie miał zamiaru poddać się kontroli drogowej i na widok policyjnego radiowozu zaczął uciekać. Funkcjonariusze ruszyli za nim.

- Pomimo wydawanych sygnałów świetlnych i dźwiękowych, kierujący bmw kontynuował ucieczkę ulicami miasta, a następnie drogami na terenie gminy Tarnowiec. Mężczyzna nie stosował się do przepisów ruchu drogowego i powodował zagrożenie dla innych, przejeżdżając chociażby jedno ze skrzyżowań na czerwonym świetle. Swoją brawurową i niebezpieczną jazdę zakończył w miejscowości Gliniczek. Na śliskiej, zaśnieżonej drodze, stracił panowanie nad pojazdem i zjechał do przydrożnego rowu - relacjonuje komisarz Piotr Wojtunik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Jaśle.

Okazało się, że kierujący bmw był pijany. W chwili zatrzymania policyjny alkomat wskazał w jego organizmie ponad promil alkoholu. W pojeździe znajdowało się także dwoje pasażerów. Na szczęście nikt nie doznał poważnych obrażeń.

- Zatrzymany 32-latek przebywa w policyjnym areszcie. Za popełnione przestępstwa - prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz niezatrzymanie się do kontroli drogowej, grożą mu surowe konsekwencje - dodaje kom. Piotr Wojtunik.

O losie mężczyzny zadecyduje sąd.